Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BEZMIĘSNE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BEZMIĘSNE. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 sierpnia 2011

WARZYWA Z PATELNI

Jak ominąć zakaz grillowania na balkonie?
W zaciszu kuchni sięgamy po patelnię i wyczarowujemy substytut działkowego grilla.
Następnie ubieramy stare japonki, krótkie szorty, koszulkę na naramkach, otwieramy szeroko okno (balkonowe), wpuszczamy świeże powietrze i zabieramy się do jedzenia. Działkowcy wszystkich krajów - możecie nam... skoczyć po kawę!

Składniki:
- 1 cukinia
- 1 czerwona papryka
- 1 duża cebula
- szczypta soli
- czerwona czubryca lub słodka papryka i szczypta chilli
- 1 ząbek czosnku
- łyżka jogurtu śródziemnomorskiego
- bagietka

Cukinię kroimy na plasterki grubości około 1 cm. Paprykę kroimy na kawałeczki,
a cebulę w łezki.
Warzywa podsmażamy na dość mocnym ogniu na oliwie z posiekanym czosnkiem.
Podajemy od razu z keksem jogurtu śródziemnomorskiego i bagietką.

poniedziałek, 20 czerwca 2011

SZPARAGI W SOSIE CYTRYNOWYM

Godnym pożegnaniem sezonu na szparagi będzie podanie wyżej wymienionych w sosie cytrynowym. Do tego bagietka i łezka w oku się zakręci, że to już koniec sezonu na szparagi...


Składniki na 2 porcje:
- 2 pęczki białych szparagów
- 1 mała kwaśna śmietana 18%
- 1 cała cytryna
- pieprz
- łyżeczka cukru
- liście bazylii do dekoracji

W czasie gdy obrane szparagi będą się gotować w posłodzonej wodzie, ucieramy na tarce o drobnych oczkach skórkę z cytryny. Wystarczy ogołocić połowę cytryny. Potem przekrawamy cytrynę, bo będzie potrzebnych także parę kropel soku. Skórkę i sok oraz śmietanę łączymy w małym garnku. Sos podgrzewamy ciągle mieszając. Dodajemy do niego świeżo zmielony pieprz.

Ugotowane szparagi odcedzamy. Przekładamy na talerze, polewany sosem cytrynowym, dekorujemy listkami bazylii i podajemy z bagietką.


poniedziałek, 16 maja 2011

ZIELONE SZPARAGI W OLIWIE Z BAGIETKĄ

Jest rok 1518. Młodziutka królewna Bona biega  po komnacie i wydaje polecenia swoim dwórkom.
- Te suknie do tego kufra, tamte suknie to tamtego.
Panuje ogólne podniecenie przed jej wyjazdem do Polski. Ruch jak w ulu. 
Pięćset lat przed wynalazkiem tanich linii lotniczych i przesyłek kurierskich trzeba pamiętać o wszystkim i wszystko spakować, dodatkowych przesyłek nie będzie! 
A zatem suknie, buty, pomady, biżuteria... 
Nagle królewski ogrodnik przynosi drewnianą skrzynkę oprószoną torfem i ziemią.
- I jeszcze to królewno... Warzywa włoskie: ziemniaki, kapusta, a nawet szparagi... Żeby tam panience w tej Polsce błonnika nie zabrakło. 
Bona spogląda zatroskana na dodatkowy bagaż... Jeszcze nie wie, że posadzi te wszystkie rośliny w polskim ogródku i przyczyni się do spopularyzowania włoskich warzyw i włoskiej kuchni w Polsce. Nie domyśla się także, że zawartość skrzyneczki nazywać się będzie kiedyś włoszczyzną...
                                                   *          *         *
Zdania uczonych na temat roli królowej Bony w spopularyzowaniu w Polsce szparagów
i innych warzyw są podzielone, jak to bywa ze zdaniami uczonych...

Można o tym oczywiście dyskutować, lecz korzystniej będzie pominąć te dywagacje i szparagografię*, bo czas leci nieubłaganie! Jest połowa maja, a sezon na szparagi kończy się w czerwcu. Trzeba się skupić na jedzeniu szparagów!


Składniki na 2 porcje:
- 1 pęczek zielonych szparagów
- 2 łyżeczki cukru
- kilka łyżek oliwy
- parmezan lub żółty ser
- pieprz
- bagietka

Zielone szparagi nie wymagają żmudnego obierania. Wystarczy odciąć dolną, stwardniałą część pędu lub obrać ją tylko na długości około 4 cm. 
Szparagi gotujemy z dodatkiem 2 łyżeczek cukru. Powinny być gotowe po około 10 minutach, ale przed odcedzeniem warto je nakłuć widelcem i skosztować.
Gorące szparagi przekładamy na talerze, polewamy oliwą z oliwek, posypujemy parmezanem lub utartym żółtym serem. Posypujemy pieprzem i jemy z bagietką.

* Już na spokojnie, po zjedzeniu szparagów, można poczytać:
http://adamczewski.blog.polityka.pl/2010/12/20/krolowa-bona-w-polskiej-kuchni/
http://www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=313

czwartek, 21 kwietnia 2011

GULASZ CURRY Z WARZYW

Gulasz z niespodzianką, a raczej siurprizą. W zasadzie jest to bowiem gulasz warzywny, choć biorąc pod uwagę siurprizę - warzywno-owocowy! Podstawa to ziemniaki, biała fasola i cebula. 
A dodatkowym składnikiem i jednocześnie zagęszczaczem jest ... jabłko!


Składniki na 2 porcje:
- kilka ziemniaków
- puszka białej fasoli
- 2 cebule
- 1 kwaśne jabłko
- 1-2 łyżeczki curry
- pieprz i sól

W garnku smażymy pokrojoną w łezki cebulę. Dodajemy obrane i pokrojone kawałki ziemniaków, utarte na tarce lub drobno pokrojone jabłka oraz przyprawy. Wszystko zalewamy zalewą z puszki. Dusimy pod przykryciem na małym gazie. W razie potrzeby dolewamy 1/2 szklanki wody. 
Po około 15 minutach, gdy ziemniaki zrobią się miękkie, dodajemy białą fasolę.
Dodajemy z bagietką.
Potrawa jeszcze lepiej smakuje następnego dnia, więc warto ją zrobić na dwa dni.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

RATAROUILLE /ratatuj/

Esencją filmu "Ratatouille" jest scena, gdy restaurację, w której pracuje szczurek Remy, nawiedza przeznany, przestraszny i przewymagający krytyk kulinarny - Anton Ego.
Splot okoliczności powoduje, że szczurek Remy zmuszony jest podać mu prostą francuską potrawę - ratatouille, co może oznaczać katastrofę dla lokalu serwującego wyszukane dania.
Krytyk kulinarny bierze do ust pierwszy kęs potrawy i ... przypomina mu się scena z jego dzieciństwa, gdy ze stłuczonym kolanem wrócił do domu, a tam czekała na niego mama i pyszne, gorące ratatouille ...
Krytyk wraca do domu i pisze pochlebną recenzję!

Przeciętnemu zjadaczowi polskiego chleba, a nie francuskiej bagietki, ratatouille może niewiele mówić. A jeśli nic nie mówi to najwyższa pora poznać tę bajeczną potrawę. Poczujcie się jak Anton Ego!

 
Składniki (na 2-3 porcje):
- 1 cukinia
- 1 mały bakłażan
- 2 cebule
- 1 czerwona papryka
- puszka pomidorów
- 1 ząbek czosnku
- zioła prowansalskie
- kilka łyżek oliwy 
- 1 łyżeczka cukru
- odrobina soli


Cukinię i bakłażana kroimy na talarki grubości 1 cm (cukinię w sezonie szklarniowym lepiej obrać ze skórki). 
Cebulę obieramy i kroimy w łezki. 
Wszystko wrzucamy do dużego garnka, dolewamy dużo oliwy (bakłażan pije oliwę jak szalony) i smażymy na średnim ogniu co jakiś czas mieszając. Gdy warzywa zmiękną, dodajemy utarty ząbek czosnku, chwilę mieszamy i dolewamy puszkę pokrojonych pomidorów i zalewę. Dodajemy zioła prowansalskie, cukier i szczyptę soli. Dusimy pod przykryciem około 10 minut.
Podajemy z bagietką. 
Ratatouille całkiem dobrze komponuje się też z makaronem lub kaszą kus kus.

środa, 16 marca 2011

GULASZ Z ZIEMNIAKÓW Z NUTKĄ ORIENTU

Nader rzadko przytrafia się odkrycie prostej potrawy, która sprawiłaby tyle radości z połączenia tak prostych składników: ziemniaków, pomidorów i roślin strączkowych. To była baza znaleziona w internecie. Ale czegoś mi tu brakowało ... i wtedy szuflada zabrzęczała. To był krzyk i rwetes wśród przypraw w imieniu zakupionej i niestosowanej przyprawy garam masala
A krzyczały z osobnych słoiczków - kumin, kardamon, cynamon, goździki, kolendra, gałka muszkatołowa i liście laurowe:
- Czemu nas razem nie połączysz? Dosyć mamy bycia singlami! Żądamy występu 'wespół w zespół, wespół w zespół, by żądz moc móc zmócw przyprawie garam masala!!!
- No dobrze, już dobrze... Cicho!!! OK. Dodam do potrawy łyżeczkę garam masala...


Składniki na 4 porcje:
- 90 dag ziemniaków
- 1 puszka zielonego groszku
- 1/2 szklanki soczewicy (lub mieszanka czerwonej i zielonej soczewicy, ciecierzycy i in.)
- 2 średnie cebule
- 1 puszka pomidorów w puszce
- 1 kostka rosołowa
- 1 łyżeczka garam masala (Cicho tam!!!)
- 1/2 łyżeczki curry
- 2 łyżeczki słodkiej mielonej papryki
- 1/2 szklanki wody
- 1 łyżka oliwy

Obrane cebule pokrojone w łezki smażymy na odrobinie oliwy (lub maśle ghee, jeśli ma być jeszcze bardziej indyjsko) z przyprawami: garam masala, curry i słodką papryką. Usmażone cebule przekładamy do miseczki. Garnek wykorzystujemy do ugotowania mieszanki soczewicy i ciecierzycy (można je namoczyć dzień wcześniej). Po ugotowaniu mieszanki al dente dodajemy obrane i pocięte w grube talarki ziemniaki, które gotują się krócej. Gulasz zalewamy pomidorami w puszce i 1/2 szklanki wody (jeśli odparowała woda z soczewicy). Dodajemy pokruszoną kostkę rosołową i usmażone cebule. Gulasz gotujemy jeszcze około 10 minut i prawie
w ostatniej chwili dodajemy groszek konserwowy.

Jest to bardzo sycąca potrawa, nie wymagająca 'zapychaczy' takich jak bagietka, ryż, czy kuskus.

Ciekawe, czy szkolenia z przyprawowego coachingu finansuje już Unia Europejska?  :-)


środa, 23 lutego 2011

INDYJSKI RYŻ

Proste risotto do przygotowania w 20 minut, które można modyfikować. Bazą jest ryż, pomidory i cebula*. Można ją uzupełnić o paprykę, groszek, śmietanę, parmezan itd.
Potrawa jest bardzo prosta i sprzyjająca 15-minutowej lekturze Heideggera:-)

Wersja z papryką

Składniki wersji podstawowej:
- 100 g ryżu typu parboiled lub basmati na osobę
- puszka pomidorów
- 2 cebule
- mielona słodka papryka lub chilli
- szczypta kurkumy
- sól
- oliwa

Wersja ze śmietaną

W szerokim garnku lub wysokiej patelni (z pokrywką) smażymy na oliwie pokrojone
w łezki cebule. Dodajemy surowy ryż, mieszamy go z cebulą i oliwą przez 2-3 minuty, a następnie dodajemy puszkę pomidorów. Dolewamy wodę (prawie 2 razy tyle ile ryżu). Przyprawiamy papryką, solą, kurkumą. Przykrywamy pokrywką i dusimy na małym ogniu około 15 minut. W tym czasie mamy 15 minut na własne sprawy (nie musi być oczywiście Heidegger!).

Potrawa jest gotowa, gdy ryż wchłonie całą wodę.

Potrawę ją modyfikować przez dodanie papryki, (zarówno zwykłej jak i małej ostrej papryczki) czy śmietany. Smak można dodadtkowo wzmocnić łyżeczką koncentratu pomidorowego.

* Wersja podstawowa, choć już lekko zmodyfikowana, bo nie dodaję imbiru, pochodzi z książki "Kuchnia indyjska", Shehzad Husain, Wega Delbana Polska, 2004

wtorek, 23 listopada 2010

KOTLECIKI GROSZKOWO-SEROWE

Kotleciki semiwegetariańskie przyrządza się nie tylko z soi.
Można je zrobić z pieczarek, cieciorki, kukurydzy, sera, groszku.

Poniżej wersja z groszku i twarogu półtłustego.
A nie wygląda! Czyli trochę jak w dowcipie:
- Pan jest Chińczykiem?
- Nie, szanowna pani, nie jestem.
- Eee, pan jest Chińczykiem!
- Nie, nie jestem...
- Ale pan jest Chińczykiem!
- No, dobrze... jestem!
- A nie wygląda !!!


Sukces uformowania zgrabnych kotlecików zależy od odsączenia groszku z zalewy. Skorzystać z durszlaka i papierowego ręcznika.

Składniki na około 15-18 kotlecików (3-4 porcje)
- opakowanie twarogu półtłustego 250 g
- 1 puszka zielonego groszku
- 1 jajko
- 2 łyżki mąki (np. kukurydzianej lub żytniej)
- bułka tarta do formowania kotlecików
- oliwa do smażenia
- łyżeczka soli
- czarny pieprz zmielony
- dodatki do wyboru: koperek, cebula, curry, czubrica zielona, przyprawy do shoarmy


Do dużej, wygodnej miski włożyć twaróg, bardzo dobrze odsączony groszek (!), sól, jajko i wybrane dodatki jak koperek i przyprawy. Składniki zmiksować blenderem na jednolitą konsystencję. Masa nie może być zbyt mokra, warto dodać mąkę (4 łyżki to ilość orientacyjna), by było możliwe uformowanie kotlecików.


Rozgrzać tłuszcz na patelni i układać formowane za pomocą łyżki i dłoni , obtaczane w bułce tartej kotleciki. Im mniejsze kotleciki tym większa szansa, że nie rozpadną się podczas smażenia.

Smażyć na dość dużym ogniu z każdej strony aż się mocno zarumienią. Gdy skórka się spiecze łatwiej będzie je obrócić na drugą stronę.
Podać z ryżem / ziemniakami / kuskusem i surówką.

Kotleciki można również zamrozić.

Niedługo pojawi się jeszcze przepis na tajskie kotleciki z kukurydzy :-)




poniedziałek, 25 października 2010

NADZIEWANE PAPRYKI - liczy się kolor!

Idzie zima!!!
To ostatnie chwile, by nacieszyć się zielonymi cukiniami, ciemnymi bakłażanami i kolorowymi paprykami przed kolejną zimą trzydziestolecia (oj, ci meteorolodzy coś kręcą!), więc sięgam po stary i sprawdzony przepis na nadziewane CZERWONE papryki(dla 2 osób):

2 papryki
1 duża cebula
20 dag mięsa mielonego indycze / dla wegetarian pieczarki/
1/2 litra przecieru pomidorowego
łyżeczka soli
papryka słodka mielona
szczypta kuminu
szczypta cynamonu

Papryka jaka jest każden widzi. Zwłaszcza ta czerwona! Kto lubi ten kolor winien paprykę umyć, ogonek wyciąć nożykiem i wyjąć z niej miąższ. Jeśli w środku zostaną pestki wypłukać paprykę znowu pod kranem. 
Na oliwie zeszklić pokrojoną w kostkę cebulę, dodać mięso mielone. Podsmażyć około 7 minut. Dodać soli, słodkiej papryki, kuminu i cynamonu. Tak, tak kuminu i cynamonu - obie te przyprawy wydobywają z mięsa coś szlachetnego i wyrazistego! Mięso nie stanie się słodkie - nie ma się czego obawiać:-)
Farszem upakować papryki. Papryki ułożyć w małym garnku, tak, by się nie przewracały. 


Do garnka wlać przecier (można go trochę posolić i pocukrzyć). Garnek ustawić na malutkim gazie i gotować 25-30 minut pod przykryciem.

 
Nadzi(ew)ane papryki podać z ryżem, kaszą kuskus, kaszą gryczaną albo z bagietką.



A jeśli ktoś ma więcej czasu to może się pokusić o wersję zapiekaną. Usmażyć farsz jak wyżej. Następnie papryki z farszem upiec w piekarniku przez 30-40 minut.


Taka wersja pachnie jak marzenie, a w domu zrobi się przyjemnie ciepło od nagrzanego piekarnika :-)