Ta przystawka zasługuje na kulinarnego Nobla za ... nazwę, a zaraz potem za ... smak! I jeszcze jednego za ... prostotę wykonania!!!
Przyznaję, że poznałam to cudo dopiero na tegorocznej imprezie andrzejkowej za co gospodarzom imprezy jesteśmy z mężem serdecznie i dozgonnie wdzięczni:-)
Poniżej ilość składników na 2 półmiski o wymiarach 15 x 30 cm lub 4 półmiski 10 x 26 cm (te drugie na zdjęciu).
Pierwotna wersja przepisu zakłada moczenie śledzi w specjalnej zalewie, ale wypróbowałam też wersję z moczeniem śledzi w zwykłej wodzie i wypadło to znakomicie.*
Składniki:
- 8 płatów śledzia typu matjas
- 4 duże ziemniaki
- 2 duże marchewki
- 1-2 jajka
- 400 ml jogurtu śródziemnomorskiego (zamiast śmietany 18 %)
- 2 łyżki majonezu
Śledzie opłukać, ułożyć w misce i zalać wodą. Odstawić na kilka godzin. Przeważnie wystarczają 2 godziny, ale można na dłużej jeśli chcemy się skuteczniej pozbyć słonawego posmaku.
Chwilę później wstawiamy do gotowania pokrojone ziemniaki, marchewki i ... jajka w skorupkach... Zawsze to jeden garnek do mycia mniej, a warzywa i jajka protestować nie będą:-)
Po ugotowaniu 'al dente' odcedzamy toWARZYWstwo na durszlaku i wracamy do kuchni za co najmniej 2 godziny gdy wymoczą się śledzie.
A wtedy śledzie wyjmujemy z miski, osuszamy ręcznikiem kuchennym, kroimy w poprzek na paski ok. 2 cm i układamy je na półmiskach.
Śledzie przykrywamy gruuubą warstwą jogurtu śródziemnomorskiego wymieszanego z 2 łyżkami majonezu. Zużywamy całe opakowanie jogurtu.
W pozyskanej po śledziach misce ucieramy na dużych oczkach ziemniaki, posypujemy nimi śledzie, potem ucieramy i posypujemy jajkiem/jajkami. Na koniec ucieramy marchewkę i też posypujemy. Marchewka doda przystawce 'rumieńców'. Wierzch można posypać szczypiorkiem, pietruszką lub zieloną czubricą.
Et voila! Danie gotowe! Przechowujemy je w lodówce.
Gwarantuję nawet nieśledziożercom całkowite uzależnienie od tego cudeńka!
* Składniki na zalewę:
- 1 szklanka octu winnego
- 3,5 szklanki wody
- 1 łyżeczka cukru
- 3-4 listki laurowe
- 5 kulek ziela angielskiego
Śledzie zostawić w zalewie przez 2 godziny.
piątek, 10 grudnia 2010
PENNE Z CUKINIĄ I SUSZONYMI POMIDORAMI
Zapomniałam trochę o suszonych pomidorach w zalewie... A te warto trzymać w lodówce, by w chwilach kryzysu i tęsknoty za słońcem móc poczuć zapach lata. Wystarczy zrobić 'klik' i lato jest w całej kuchni.
Poniżej przykład do czego można takie pomidory wykorzystać.
Składniki:
- 100 g penne na osobę
- 1 średnia cukinia
- 1 cebula
- ok. 1/4 słoika suszonych pomidorów w zalewie
- ząbek czosnku- sól i szczypta pieprzu
- ząbek czosnku- sól i szczypta pieprzu
Cukinię 'madeinchina' można obrać ze skórki, w sezonie (na zdjęciu wersja 'madeinpoland') nie odzieramy jej z boskozielonej skórki. Cukinię po umyciu tniemy za cieniutkie talarki (świetnie nadaje się do tego tarka z 2 szerokimi 'oczkami'). Cebulę obieramy i kroimy w łezki. Ząbek czosnku kroimy na cienkie plasterki. Wrzucamy warzywa do głębokiej patelni, dolewamy odrobinę zalewy z pomidorów (zamiast oliwy) i smażymy delikatnie mieszając.
W międzyczasie wstawiamy do gotowania makaron.
Gdy cebula się zeszkli, a cukinia zmięknie dorzucamy pomidory (można je pokroić na mniejsze kawałki, bo przeważnie w słoikach są połówki pomidorów). Nie osuszamy ich ręcznikiem kuchennym.
W międzyczasie wstawiamy do gotowania makaron.
Gdy cebula się zeszkli, a cukinia zmięknie dorzucamy pomidory (można je pokroić na mniejsze kawałki, bo przeważnie w słoikach są połówki pomidorów). Nie osuszamy ich ręcznikiem kuchennym.
Mieszamy składniki ze sobą, trzymamy na ogniu jeszcze przez 3 minuty. Dodajemy sól i pieprz.
Podajemy na ugotowany al dente makaron i posypujemy parmezanem.
Już pachnie latem!
czwartek, 2 grudnia 2010
RISOTTO Z BROKUŁEM I FETĄ
Dietetyczne, a także bardzo proste i szybkie danie. Prawdziwy, niewymagający uwagi 'eintopf'. Potrzebny jest tylko sprawny minutnik! Po wstawieniu na gaz można bowiem opuścić kuchnię na 15 minut - pobawić się z psem, kotem, papugą, przypudrować nosek, przeczytać pół strony Heideggera ze zrozumieniem :-)
Składniki na 2 porcje:
- 1 brokuł (o tej porze roku 'madeinchina', ale zawsze to jakiś błonnik!)
- 100 gram ryżu parboiled na osobę
- 1/2 opakowania Fety
- zioła prowansalskie lub tylko bazylia/oregano/tymianek
- dużo pieprzu
- 1 łyżka gęstej śmietany 18%, ale nie jest to składnik obowiązkowy
Do garnka lub głębokiej patelni wrzucamy umyte koszyczki brokuła i ryż. Dodajemy 2,5 razy więcej wody niż wyniosła objętość ryżu (ryż wymaga proporcji 1:2, ale tu wody potrzebuje również brokuł). Składników nie mieszamy. Garnek wstawiamy na najmniejszy gaz i przykrywamy pokrywką. Po 5 minutach dodajemy pokrojoną w kostkę Fetę, posypujemy przyprawami oraz pieprzem. Sól w zasadzie nie będzie konieczna, ponieważ bardzo słona jest Feta.
Gotujemy pod przykryciem kolejne 15 minut.
Gdy zadrynda minutnik potrawa jest gotowa do podania.
Składniki na 2 porcje:
- 1 brokuł (o tej porze roku 'madeinchina', ale zawsze to jakiś błonnik!)
- 100 gram ryżu parboiled na osobę
- 1/2 opakowania Fety
- zioła prowansalskie lub tylko bazylia/oregano/tymianek
- dużo pieprzu
- 1 łyżka gęstej śmietany 18%, ale nie jest to składnik obowiązkowy
Do garnka lub głębokiej patelni wrzucamy umyte koszyczki brokuła i ryż. Dodajemy 2,5 razy więcej wody niż wyniosła objętość ryżu (ryż wymaga proporcji 1:2, ale tu wody potrzebuje również brokuł). Składników nie mieszamy. Garnek wstawiamy na najmniejszy gaz i przykrywamy pokrywką. Po 5 minutach dodajemy pokrojoną w kostkę Fetę, posypujemy przyprawami oraz pieprzem. Sól w zasadzie nie będzie konieczna, ponieważ bardzo słona jest Feta.
Gotujemy pod przykryciem kolejne 15 minut.
Gdy zadrynda minutnik potrawa jest gotowa do podania.
PASZTECIKI Z KAPUSTĄ I PIECZARKAMI
Świetna przekąska na imprezę.
Składniki:
- 1 ciasto francuskie
- 20 dag kapusty kiszonej
- 20 dag pieczarek
- 1 duża cebula
- pieprz i majeranek/kminek*
+ papier do pieczenia
Obraną i pokrojoną cebule smażymy z takimiż pieczarkami, dodajemy posiekanej kapusty kiszonej i dusimy aż kapucha zmięknie (złośliwa bestia ma skłonność do przypalania się, że dodajcie do garnka trochę wody).
Ciasto francuskie wyjmujemy z lodówki i kroimy za pomocą noża na kwadraciki.
Gotowy farsz nakładamy na kwadracikowe pola i łączymy rogi tak by powstały kopertki.
Składniki:
- 1 ciasto francuskie
- 20 dag kapusty kiszonej
- 20 dag pieczarek
- 1 duża cebula
- pieprz i majeranek/kminek*
+ papier do pieczenia
Obraną i pokrojoną cebule smażymy z takimiż pieczarkami, dodajemy posiekanej kapusty kiszonej i dusimy aż kapucha zmięknie (złośliwa bestia ma skłonność do przypalania się, że dodajcie do garnka trochę wody).
Ciasto francuskie wyjmujemy z lodówki i kroimy za pomocą noża na kwadraciki.
Gotowy farsz nakładamy na kwadracikowe pola i łączymy rogi tak by powstały kopertki.
Dobrze jest jeszcze docisnąć ciasto na krawędziach, bo w piekarniku koperki mogą się 'otworzyć'.
Paszeciki układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze i pieczemy ok. 20 minut w temperaturze 180-200°C.
Potem trzeba sobie dać po łapach, bo goście przyjdą dopiero za 2 godziny :-)
CHIŃSZCZYZNA Z BAMBUSEM I GRZYBAMI MUN
Danie 'dreitopf'.
Składniki na 2 porcje:
Składniki na 2 porcje:
- 1/2 słoika bambusa w zalewie
- garść suszonych grzybów mun
- 1 marchewka
- 1 pietruszka
- 1 cebula
- 1 filet z kurczaka lub 1 czerwona papryka w wersji wege
- 1 filet z kurczaka lub 1 czerwona papryka w wersji wege
- imbir, trawa cytrynowa lub gotowa przyprawa do chińskich potraw Appetita
- 6 łyżek sosu sojowego
- odrobina oliwy
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej- 6 łyżek sosu sojowego
- odrobina oliwy
- po 100 g ryżu na osobę (nie parboiled!)
Nietypowe składniki w jakie trzeba się zaopatrzyć to: sos sojowy, przyprawa do chińszczyzny, pędy bambusa w zalewie i grzyby mun. O ile pędy bambusa dobrze jest zużyć po otwarciu w ciągu tygodnia, to grzyby mun można przechowywać bardzo długo.*
Jeszcze kilka lat temu grzyby mun budziły moje zakłopotanie, bo wychodziły jakieś takie wielkie i niechrupiące, do czasu jednak aż uważnie przeczytałam instrukcję na opakowaniu :-) Teraz wychodzą chrupiące i niejeden bar chińsko-koreańsko-orientekspresowy mógłby ich pozadrościć :-)
Od tych właśnie grzybków zaczynamy przygotowania.
Do garnka wkładamy drobno pokruszone grzyby, ponieważ w kontakcie z wodą zrobią się gigantyczne. Zalewamy się gorącą wodą i odstawiamy na jakieś 10 minut.
W tym czasie obieramy marchewkę i pietruszkę, które kroimy na pałeczki (działa tu jakaś chińska magia - bo marchew i pietrucha pokrojone na plasterki już się tak dobrze nie komponują w tym daniu!). Kroimy w łezki cebulę, a mięso lub paprykę w paski.
Wracamy do garnka z grzybami, wstawiamy je na mały gaz na kolejne 10 minut i gotujemy.
W drugim garnku wstawiamy ryż do gotowania, może być niesolony, bo słone będą warzywa za sprawą sosu sojowego.
Pokrojone ToWARZYWstwo wrzucamy na rozgrzaną głęboką patelnię lub woka, dodajemy odrobinę oliwy z oliwek lub oleju sezamowego i 3 łyżki sosu sojowego (uwaga, bo może pryskać!). Smażymy na dużym ogniu ciągle mieszając. Dodajemy wg zasobności spiżarni**: trawę cytrynową, imbir, a najlepiej gotową mieszankę czyli przyprawę do chińszczyzny (Appetita zawiera trawę cytrynową).
Po kilku minutach dodajemy odsączone pędy bambusa i odsączone grzyby mun. Dolewamy kolejne 3 łyżki sosu sojowego, 3 łyżki wody i 1 łyżeczkę mąki ziemniaczanej, która zagęści sos, ale nie pozbawi go charakterystycznej przezroczystości.
Danie podajemy z ryżem i wcinamy ... widelcem.
Wytrwałym polecam jedzenie za pomocą pałeczek, ale wtedy pojawia się ryzyko, że przygotowanie, podanie i zjedzenie obiadu zabierze więcej niż 45 minut :-)
Z drugiej strony jest w tym znowu jakaś chińska magia, bo ta sama potrawa zjedzona pałeczkami... lepiej smakuje :-) Człowiek się wprawdzie umorduje, ale w końcu nasyci i będzie taki szczęśliwy!
* można również przygotować skromniejszą wersję tylko z 2 marchewek, 2 pietruszek i 1 papryki/1 fileta z kurczaka, ale sos sojowy trzeba mieć koniecznie, bo świetnie się sprawdza do sosów, mięsiw i sushi.
** jakie piękne i staroświeckie już słowo...
Subskrybuj:
Posty (Atom)